środa, 21 listopada 2012

Świecznik - zrób to sam

 
Troszkę czasu wolnego, kilka przedmiotów, które każdy ma w domu i mamy świecznik
 
 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 
Potrzebujemy:
szklanka po nutelli lub musztardzie
klej (polecam Magik, który jak wyschnie robi się przeźroczysty)
dziurkacz ozdobny lub zwykły
kartka papieru zwykłego lub kolorowego
nożyczki i pędzelek

 
1. Owijamy szklankę papierem i przycinamy tak by papier nie wychodził poza krawędzie.
 
 
2. Na papierze robimy dziurkaczem wzory (ja kupiłam ozdobne dziurkacze na allegro po ok 6zł, w sklepach koło 14-16zł) można użyć też zwykły dziurkacz i porobić muchomorkowo-biedronkowy wzorek:)

 
3. Smarujemy klejem stronę papieru, która będzie stykać się ze szklanką

 
i gotowe:)
Do środka możemy włożyć małą świeczkę lub zrobić zwykłą laną świeczkę.

sobota, 17 listopada 2012

Postarzanie przedmiotów

Jak to zrobić?
 

 
 
Potrzebujemy:
2 kolory farby akrylowej
biała świeczka
drobny papier ścierny
 
 
1. Szkatułkę drewnianą wygładzamy papierem ściernym.
2. wybieramy kolory jakimi chcemy malować (ja wybrałam czarny i czerwony)
3. Malujemy całą szkatułkę na kolor jaki chcemy by przebijał spod spodu (np. czarny) czekamy aż wyschnie.
4. Następnie w miejscach które chcemy by były "przetarte" smarujemy białą świeczką.
5. Malujemy następnym kolorem koniecznie jaśniejszym od kolory bazowego. Nakładamy 2 warstwy.
6. papierem ściernym obcieramy delikatnie miejsca zgięć na szkatułce.
 
I gotowe!!! :)
 

niedziela, 4 grudnia 2011

piątek, 18 listopada 2011

Nocą

Którejś późnej nocy na Wrocław słynęła mgła.

Godzina 0:32 w nocy rozmowa gg:

Żubi- bardzo podoba mi się mgła za okn
 w połączeniu z oświetleniem ulicznym jest fotogeniczna
Ja- widać plac u mnie pod blokiem
i mleczne lampy uliczne w gwiazdę
ciekawe jakie zdjęcia by wyszły.
Kusi Cię? Zdjęcia w nocnej mgle.
Żubi- Meduzka się zapłacze
Ja – Nie biorę kaftana bo nie wierzę że mnie później rozwiążesz
 Godzina 1:15
Ja – to jest cholernie zły pomysł…  będę gotowa za 15 minut
Żubi – o tyle zły, że nic nie wyjdzie :]
 Skończyliśmy koło 2:30
 Był mróz, mgła i tyłki przymarzały do różnych powierzchni. Polecam:]
Tak więc zapraszam do obejrzenia zdjęć które wyszły zaskakująco dobrze.






piątek, 11 listopada 2011

Psychoville

No i tydzień później – święto niepodległości trzeba należycie uczcić. Kolejna sesja. Poszliśmy w stronę czarnego humoru. Jak zawsze fotografował Żubi. Wojtek niestety się szpitaluje i rehabilituje. Świeże mięso w drużynie – Ola, która zaskoczyła wszystkich ujawniając swoją mroczną część zazwyczaj puchatej i słodkiej osobowości. Niestety nie wszystkie zdjęcia są gotowe żeby je pokazać. Obróbką poprzedniej i tej sesji zajmował się oczywiście Żubcio i jak widać czysta zajebistość wygina framugi.

Było zimno, brudno, wiało ale to tylko sprzyjało pomysłom na kolejne zdjęcia.

"AAA"


"Jakie piękne rokokoko/ gzymsik"


"join me/ tak blisko"


"borring"



"niekochane dzieci tulą misie"


"happy end musi być"





Nie do końca próżnowanie

Ostatnio nie malowałam nic a nic. Niestety wena nie dopisuje. Ale za to ostatnio zgłosiłam się do konkursu fotograficznego z mobilnych płatności. Pierwotny pomysł był takie żeby zrobić zdjęcie na laser Tagu niestety umówione rozgrywki były po terminie końcowym konkursu. Pomysł choć dobry odpadł. Ogólne zasady konkursu? Płacenie rachunków gdziekolwiek się jest cokolwiek się robi. Na konkurs można było wysłać 5 zdjęć.


Dzięki Żabiemu, Wojtkowi i mojej niefortunnej twarzy . A oto zdjęcia które zostały wysłane na konkurs. Niedługo nowa sesja:]

Żubi & moi


Wojtek & ja
"chwileczkę"

coś bardzo głupiego i nieodpowiedzialnego


Enter :]



Dzięki chłopaki, zabawa przednia, pełny profesjonalizm który pozwolił nawet mi wyglądać dobrze w roli DWO (damy w opresji)

sobota, 14 maja 2011

Wiosennie


Ptaki wracają do domu. To są srokosze. Pomysł żeby je namalować podsunęła mi Margo. Sama bym nigdy nie wpadła na taki pomysł. Malowane na brystolu farbowanym herbatą i moim nowym przefantastycznym pędzelkiem 5/0.

wtorek, 15 marca 2011

Dzisiaj tak kochanie

Witam po przerwie tak długiej że aż wstyd.



Dziś prezentuję mój najnowszy obraz. Ostatnio działo się w moim życiu i jak zwykle postanowiłam przenieść to na płótno. Rozważałam kontakty między mężczyzną i kobieta. Czasem może się wydawać że para stanowi idealne połączenie i świetnie się rozumieją. Nie należy zapominać jednak, że jesteśmy bardzo różni a jedność jest czasem tylko iluzją. Ciężką pracą jest akceptacja i zrozumienie głęboko zakorzenionych lęków oraz wad partnera. Ale miło jest się ogrzać w wspólnym cieple i przez chwile poczuć kimś wyjątkowym.


Ona się mieni :)


Dostępne w wersji "Dzisiaj tak Kochanie"


I "Dzisiaj nie Kochanie"


I tak, myślę że zawsze jest nadzieja. Obraz dedykuję wszystkim zakochanym.